Anita & Andre – Polska <3 Brazylia

To był jeden z najbardziej niesamowitych ślubów. Jeden z tych, na których cieszę się, że mogę schować mokre oczy za aparatem. Dający mi wiele fotograficznej satysfakcji. Ten ślub był ponad wszelkimi podziałami, ponad wszystkimi kulturami, pokazywał, że liczy się tylko MIŁOŚĆ! Była tam najpiękniejsza msza prowadzona w tradycji polskiej i brazylijskiej, najlepsza zabawa na weselu przeplatana śmiechem i łazami wzruszenia. To były najpiękniejsze podziękowania dla rodziców w tym sezonie. Najbardziej wzruszające, najbardziej ściskające za gardło, nie zrobione na odczepne, płynące głęboko z serca, powiedziane prostymi, ale bardzo prawdziwymi słowami. To kwintesencja ślubu. Być może miłość to bycie z rodziną, która przyleciała specjalnie z drugiego kontynentu aby spędzić z nami TEN dzień. Nie pamiętam w jaki sposób dałam radę wykonać wtedy te zdjęcia, pamiętam tylko, że było naprawdę bardzo ciężko, bo przez łzy nie widziałam prawie nic. To był ślub Anity & Andre. Dzięki Wam nauczyliśmy się, że nieważne, czy mówi się po polsku, portugalsku, niemiecku, angielsku czy włosku, bo wszystkie rodziny i wszyscy przyjaciele na całym świecie mówią jednym językiem. Za to Wam: dziękujemy, obrigado, danke, thank you, grazie! 

Na plener wybraliśmy magiczne miejsce. Przejeżdżając pierwszy raz obok zarośniętej szklarni wiedzieliśmy, że to miejsce jest zarezerowane tylko dla Anity i Andre. Kochamy poznawać egzotykę (nie)zwykłych miejsc. Ten zielony dom bez wątpienia był dla nas gościnny.